Na własnej skórze

Być może niektórzy z Was pamiętają, jak w poprzednim tekście wspominałam, że przez pewien czas pracowałam w dziale promocji jednej z dużych firm. Bardzo zależało mi na tej pracy. BARDZO. I nie chodziło o to, że w ogóle potrzebuję zajęcia, nie. Chodziło o to konkretne stanowisko w tej konkretnej firmie. Musicie wiedzieć bowiem, że jedną z moim największych wad jest to, że dążę po trupach do celu. Nie zawsze, czasem. Ale jak już coś postanowię, to kaplica. Continue Reading

Na własnej skórze, Prawię morały

Fani serialu Przyjaciele, którzy – tak jak ja – każdy odcinek widzieli minimum dziesięć razy z pewnością będą kojarzyć epizod The One Where Phoebe Hates PBS.  Joey stwierdza w nim, że nie ma w pełni bezinteresownych dobrych uczynków, ponieważ każdy dobry uczynek sprawia, że czujemy się lepiej. Continue Reading

Uncategorized

Byłam bardzo wstydliwym dzieckiem. BARDZO WSTYDLIWYM. Pamiętam, jak pewnego razu popłakałam się na środku supermarketu, ponieważ babcia chciała kupić mi ciastka na które nie miałam ochoty, ale wstydziłam się jej o tym powiedzieć. Continue Reading